Jeden nieprzestępny rok ma 365 dni, 81277 godzin, 525 948, 766 minut, 31 556 926 sekund - nie da się przez cały rok być w wyśmienitym humorze.

Czasem każdemu z nas zdarza się zły dzień i to jest ok. mamy do tego prawo i choć czasem bardzo się staramy być Ryśkiem , ni w pięć ni w dziewięć nam nie wychodzi. Znalazła nawet całkiem fajny cytat dobrze obrazujący całe to zagadnienie:

zły dzień okiem minimalisty

To proste, ale mocne przypomnienie, że chociaż nie zawsze wszystko idzie zgodnie z naszym planem, zawsze mamy wybór, jak zareagować, gdy życie rzuca nam kłody pod nogi. Życie, sytuacje dnia codziennego, czasem nawet nasi bliscy sprawiają, że stajemy się sfrustrowani, źli, przygnębieni, smutni. Schodzi z nas energia, którą dotychczas mieliśmy, by działać. Trudne jest nieuniknione, problemy są wpisane w naszą ścieżkę życia i o ile nie zawsze masz wpływ na zachowanie, sposób postępowania, mówienia drugiej osoby, o tyle o sobie możesz decydować i reagować sam. Możemy zdecydować się poddać negatywnym głosom w naszych głowach lub możemy podjąć kroki, aby je odwrócić.

Wiem, że nie jest to łatwe ponieważ często jesteśmy tak  przytłoczeni samym problemem, władają nami nerwy, złe emocje, że trudno jest nam zauważyć coś poza tym problemem, a gdzie dopiero spojrzeć na niego z innej strony. Wypracowanie takiej metody nie przychodzi łatwo i trzeba pracować nad tym, by wybrać tą druga opcję zamiast pierwszej. Czasem zajmuje mi to więcej czasem idzie szybciej, ale przede wszystkim stwierdzam, że naprawdę mogę wybrać mój nastrój, kiedy na tym się skupiam.

Myślę, że jednym z największych wyzwań jest zrozumienie tego, co się dzieje. W jednej  minucie wszystko jest w porządku, a potem nagle coś nie działa. To trochę tak jak  przemierzasz rowerem polne dróżki. Dookoła piękne krajobrazy, kwiaty polne, śpiew ptaków. Łapiesz harmonię z Matką Ziemią, czujesz spokój. To ta chwila, kiedy nie musisz myśleć o niczym ważnym i nagle na swojej drodze, niespodziewanie zauważasz duży, wyboisty zjazd z górki.

Co wybierzesz? Zjedziesz, czy zawrócisz?Wybór należy do ciebie. Podobnie jest w życiu. Są momenty kiedy wszystko się układa, idzie świetnie. Możesz spać spokojnie i głęboko, bez stresu, a czasem pojawiają się wyboiste górki, które musisz „wziąć odważnie na klatę”. Uciekanie od problemu nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem. Prędzej, czy później będziemy musieli się z nim skonfrontować. Karma wraca, czy tego chcesz, czy nie.

Wiecie co jeszcze zauważyłam? Zdarza się nam bardzo egoistycznie podchodzić do złego humoru. No bo skoro my mamy zły humor to inni też powinni go mieć. Jesteśmy tak zajęci swoimi problemami, czy porażkami, że w czterech literach mamy to, co poczuje druga osoba. Bywamy niemili, opryskliwi, w nosie mamy zdanie drugiej osoby. I spirala ruszyła – cały dom tyka jak na bombie. Czekać tylko aż ktoś podpali ląd, a przecież można powiedzieć „słuchaj mam dzisiaj zły dzień, przepraszam, ale wolę teraz nie rozmawiać – porozmawiamy jak będę gotowa”. Tak niewiele kosztuje, a nie psujemy humoru innym i nasi najbliżsi wiedzą, że w tym momencie nie ma co nam wchodzić w drogę.

Co najczęściej robimy podczas złości? Oto lista naszych grzechów:

  • zarażamy swoim złym humorem otoczenie,
  • jesteśmy niemili,
  • mamy wszystko i wszystkich w ……,
  • kłócimy się – choć normalnie jesteśmy oazą spokoju,
  • krzyczymy,
  • mówimy słowa, których potem żałujemy,
  • wychodzimy na zakupy, by poprawić sobie humor,
  • szukamy szybkich, niezdrowych przekąsek, by poprawić sobie humor,
  • myślimy negatywnie „Poddaje się” lub „Nie mogę tego zrobić”, „Niech wszyscy dadzą mi święty spokój”,
  • nie próbujemy znaleźć rozwiązania,
  • jesteśmy przekonani, że to nie nasza wina – bo to zawsze ktoś inny zawinił nie my – serio?
  • szukamy wymówek,
  • nie staramy się znaleźć na miejscu drugiej osoby,
  • nie staramy znaleźć się przyczyn problemu, który powstał,
  • olewamy totalnie wszystko i wszystkich (patrz punkty wyżej 🙂

Zły dzień – jak temu zaradzić?

PAUZA:

Bez wciśnięcia pauzy się nie da. Nie dobrze jest podejmować decyzje pod wpływem złych emocji. Czasem lepiej jest nic nie powiedzieć, niż powiedzieć za dużo. Czas jest dobrym lekarstwem. Daje możliwość spojrzenia na sytuacje z innej perspektywy. Wyjdź z własnej głowy i jeśli to możliwe ze swojego otoczenia.  Pospaceruj,  jeżeli lubisz biegać – biegaj, jeździsz na rowerze – śmiało, złap kilka głębokich wdechów i spróbuj zapomnieć o wszystkim. Zrób coś co sprawiało Ci zawsze radość. Nie myśl o tym, co poszło nie tak, nie myśl o tym, co zostało lub nie zostało zrobione. Po spacerze weź kąpiel, poczytaj, posłuchaj dobrej muzyki. Przed snem dobrze wywietrz pomieszczenie. Sen jest cudownym remedium na wszystkie troski. Jest to czas na wyciszenie złych emocji.

ANALIZA:

Bez niej nie ma rozwiązania problemu. Więc, gdy już opadną emocje, poczujesz się na tyle dobrze i spokojnie – możesz przeanalizować całą sytuację jeszcze raz. Spróbuj na nią spojrzeć z punktu widzenia osoby trzeciej (wiem, że to trudne). Może to pomóc obiektywnie spojrzeć na całą sytuację. Postawienie się w skórze osoby, z którą się np. posprzeczaliśmy też jest dobre – może uda się znaleźć odpowiedź na pytania co doprowadziło do zaistniałej sytuacji. Nie zadręczaj się słowami typu: ” A mogłam postąpić inaczej”, ” gdybym tylko mogła zmienić czas”. Czasu nie zmienisz, możesz wyciągnąć wnioski z zaistniałej sytuacji i do przodu!

DOKONAJ WYBORU:

Dobra wiadomość jest taka, że zawsze możesz dokonać wyboru, a zła, że zmiana nastawienia może być znacznie trudniejsza, niż początkowo nam się wydawało ponieważ wymaga to zaakceptowania i odejścia od tego co wywołało zranienie, gniew lub rozczarowanie i aktywnego zaangażowania w posuwanie się naprzód. I nie będę pisać, że za sprawą magicznej różdżki lub pstryknięcia w palce znajduje od razu rozwiązanie problemu lub od razu potrafię przekuć złe wydarzenia w lekcję pokory i nauki.

Czasem, w naprawdę ciężkie dni, po prostu łatwiej jest nam czuć się we własnej rozpaczy, niż zacząć od razu pracować i działać. Nie jest to coś z czego jestem dumna, ale też nie będę się za to bić w pierś. Jestem tylko człowiekiem i mam do tego prawo. Jutro zacznę od nowa, ale  jeśli to nie jest to, czego chcesz – jeśli chcesz odwrócić zły dzień – musisz dokonać wyboru. Nie ma robienia tego w połowie; zaakceptuj to, co się wydarzyło w przeszłości, narysuj linię na piasku i przygotuj się na nowy początek.

zly dzien i wybory

ZNAJDŹ SWÓJ RYTUAŁ:

Sposób w jaki zdecydujesz się na wprowadzenie tego pomysłu będzie różnił się w zależności od osoby, ale pomysł jest taki sam dla wszystkich. Gdy już zdecydujesz, że jesteś gotowy na nowy początek, proponuję krótki rytuał, aby zasygnalizować Twojemu ciału i umysłowi, że zaczynasz od nowa. Jeśli masz mało czasu, może to być coś tak prostego jak  przygotowanie gorącej filiżanki kawy, wypitej na tarasie. Od Ciebie zależy, co zrobisz, ale gdy już znajdziesz to, co na Ciebie działa, sugeruję trzymanie się tego i nawyku za każdym razem, gdy znajdziesz się w tej sytuacji:)

NABIERZ WIATRU W ŻAGLE 🙂

Gdy resetowaliśmy swój umysł, wyzbyliśmy się negatywnych myśli, ostatnim krokiem jest maksymalne wykorzystanie swojego świeżego umysłu, by zacząć pełną parą! Podejmij świadomy wysiłek, aby iść do przodu i spraw, by dzisiejszy dzień był dobry, robiąc coś, co jest dobre. Istnieją nieskończone możliwości i musisz zdecydować, co działa  dla Ciebie najlepiej.

A jak ty radzisz sobie ze złymi dniami? Wolisz przeczekać? Działasz impulsywnie, pod wpływem emocji? Masz swoje sprawdzone metody?

 

27 lipca 2018

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ