W tym roku kwiaty bzu czarnego pięknie kwitną. Zawsze zabieram moje dzieciaki na wyprawę po kwiaty. Świetnie w ten sposób spędzamy czas i też jest to fajny sposób by zachęcić dzieci do poznawania i odkrywania przyrody ( u mnie w domu nie ma telewizora dlatego też nikt nie protestuje, gdy wybieramy się na małą wycieczkę i bawimy się w poszukiwaczy nowych roślin:). Syrop z kwiatów bzu czarnego przygotowuję już od paru lat i dzisiaj podaję przepis po mojemu. Wiem, że w internecie pełno jest tych przepisów (najczęściej robione na bazie cukru), ale chciałam by na blogu też znalazł się mój przepis:)  Zanim jednak przejdziemy do zrobienia syropu z kwiatów bzu czarnego kilka słów o jego właściwościach.

Właściwości kwiatów bzu czarnego:

Kwiaty bzu czarnego posiadają w sobie mnóstwo flawonoidów, kwasów organicznych, polifenoli i składników mineralnych takich jak żelazo, potas, sód czy wapń. Bogate w rutynę, olejki eteryczne (nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam zapach kwiatów bzu czarnego) glikozydy, kwas askorbinowy, garbniki.Dzięki tym wszystkim związkom zawartych w kwiatach posiadają właściwości przeciwzapalne, moczopędne, działają rozkurczowo, wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, zwalczają katar, suchy kaszel (leczą infekcję górnych dróg oddechowych), działa napotnie, a co za tym idzie obniża gorączkę.

Posiada również łagodne właściwości dezynfekujące i przeciwbakteryjne dlatego można nim płukać chore gardło. Są pomocne przy problemach ze snem dlatego możecie śmiało zaparzyć sobie przed snem herbatę z kwiatów bzu czarnego, rumianku i lawendy – pycha!Wywarem z suszonych kwiatów bzu czarnego można przemywać odparzenia, zmiany skórne.Zimą słuchajcie super sprawa, gdy czujecie, że coś was „bierze” można zrobić fajną inhalację z suszonych kwiatów bzu czarnego, rumianku, wrotyczu i szałwii do tego jeszcze kora dębu. U mnie zawsze pomaga. Do tego oczywiście łyżka soli, 2 krople propolisu i zdrowiejecie w locie:)

Jak zbierać kwiaty bzu czarnego?

Kwiaty dzikiego bzu czarnego rozpoczynają zazwyczaj kwitnąć pod koniec maja. W tym roku wyjątkowo wszystko kwitnie na raz. Kwiaty zbieramy w słoneczny, suchy dzień, kiedy całkowicie opadnie rosa. nie zbieraj kwiatów w okresie deszczów. Zawierają wtedy mniej olejków eterycznych, szybciej się psują i oczywiście dłużej będziesz je suszyć.Kwiaty najlepiej ścinać nożyczkami lub sekatorem. Układamy luźno w koszu, nie ugniatamy ich! Największą wartość leczniczą mają baldachy o białym kolorze, na których znajduje się pełno takiego żółtego pyłku. Gdy wrócimy z wyprawy całość rozsypujemy cienką warstwą na papierze, gazecie, aby pozbyć się wszystkich nieproszonych gości i suszymy  – najlepiej w miejscu suchym, przewiewnym, ale nie bezpośrednio na słońcu. Możesz również wykorzystać do tego piekarnik – temperatura 30-35º. Kwiaty po wysuszeniu powinny mieć ładny kremowy kolor. Przechowujemy w słoju, szczelnie zamknięte, w ciemnym, suchym miejscu. Można przechowywać do 2 lat:)

Dlaczego warto zamienić cukier na miód by zrobić syrop z kwiatów bzu czarnego?

Cukier to tylko cukier rzekłabym banalnie, ale poza kaloriami nie dostarcza nam zbyt wielu składników odżywczych, za to może odpowiedzialny za cukrzycę, otyłość, choroby serca. Obniża  reakcje naszego układu odpornościowego, przyspiesza starzenie, wpływa na problemy z koncentracją i zapamiętywaniem. Ja wiem, że nie jesteśmy w stanie wyeliminować cukru w 100% z naszego życia, bo jest on praktycznie we wszystkim, ale będąc świadomym tego, co oba produkty nam dają, warto sięgnąć po miód, używać go do słodzenia i zachęcać do spożywania miodu dzieci już od najmłodszych lat. Ponadto dochodzi tu kwestia typu : ile jest cukru w cukrze. Teoretycznie cukier powinien zawierać 99,8% czystego cukru, zawiera jednak ok. 99,55%, a ja się pytam czym jest reszta? Antyzbrylacze,  nieznaczne pozostałości po związkach chemicznych używane jako wybielacze.

Cukier przechodząc proces rafinacji (krystalizacja, suszenie, płukanie) staje się czystym związkiem chemicznym – sacharozą pozbawioną jakiejkolwiek wartości zdrowotnej dla naszego organizmu. Ja mówię pas. I powiem wam szczerze, że wolę nie robić takiego syropu wcale niż zrobić go na cukrze i podawać łyżeczkami dzieciom. O niebo lepsze i zdrowsze wyjdzie zaparzenie herbaty z suszu kwiatu bzu czarnego niż picie takiego syropu. Ponadto zauważcie, że podczas zagotowywania tego syropu i pasteryzowania kwiaty bzu czarnego tracą sporo swoich właściwości. Co zatem zrobić? Macerować kwiaty bzu czarnego w miodzie – i przechodzimy do sedna sprawy, czyli przepisu:), ale jeszcze nie byłabym sobą gdybym nie napisała o miodzie 🙂

W kilku słowach o miodzie:

W miodzie znajdziemy enzymy, które w dużej części pochodzą z gruczołów ślinowych pszczół i wykazują działanie bakteriobójcze. I tu ważne : enzymy, które zawarte są w miodzie są mało odporne na działanie wysokich temperatur. Przyjmuje się, że optymalną temperaturą dla miodu jest 40ºC, a już powyżej 45 ºC miód zaczyna tracić swoje właściwości odżywcze i zdrowotne. Dlatego warto o tym pamiętać i nie dodawać miodu do gorących napojów, chociaż dobrze wiem, jak kusząca jest perspektywa wypicia gorącej herbaty z miodem, imbirem i cytryną. Tak podany miód zachowa swoje walory smakowe i podkręci smak herbaty, ale sporo swoich właściwości niestety utraci. Zdecydowanie lepiej jest wziąć trochę miodu na łyżeczkę i ssać – zdrowiej wyjdzie i gardło też podziękuje:)

W miodzie znajdziemy również kwasy (bursztynowy, glukonowy, cytrynowy, jabłkowy, mlekowy, octowy, masłowy, walerianowy i wiele innych ). Miód to też witaminy z grupy B, w szczególności B1, B2 oraz B6, które wspomagają funkcjonowanie naszego układu odpornościowego oraz kwas foliowy, nikotynowy i pantotenowy, które usprawniają układ nerwowy i sercowo-naczyniowy i wpływają pozytywnie na nasze włosy, skórę, paznokcie.

W każdym miodzie jest też sporo witaminy C. Poza tym miód to mikroelementy, składniki o działaniu antybiotycznym i bakteriobójczym.

Miód poprawia naszą odporność, wzmacnia serce, obniża ciśnienie, hamuje procesy miażdżycowe. Pomaga w regeneracji po ciężkim wysiłku fizycznym, poprawia koncentrację, przyspiesza proces gojenia ran, pobudza do pracy nasz mózg i super się sprawdza przy kłopotach z gardłem.


Syrop z kwiatu bzu czarnego – przepis:


Na słoik 0,9l

  • 15 baldachów kwiatów bzu czarnego
  • 2 plastry cytryny (bez skórki)
  • 3 plastry imbiru (lub łyżeczka startego imbiru)
  • miód (u mnie rzepakowy)

Wykonanie:

Kwiaty bzu czarnego zostaw na jakiś czas na gazecie by pozbyć się wszystkich nieproszonych gości. Ścinamy baldachy tak by zostały same kwiaty. Skrapiamy 40% alkoholem i zamykamy na 20min. w słoiczku. W tym czasie przygotowujemy imbir i tu znów możesz dodać 3 plasterki w całości , a możesz zetrzeć imbir na tarce tak by była go łyżeczka. Starty będzie lepiej oddawał swoje właściwości. Po 20min. do słoika z kwiatami bzu dodajemy imbir, plaster cytryny (u mnie bez skórki).  Zalewamy całość miodem tak by kwiaty nie wystawały ponad miód (wszystko musi być porządnie „przykryte”miodem). Odstawiamy w ciepłe miejsce – u mnie po prostu macerat miodowy stoi na blacie w kuchni. Pamiętajcie by nie było to miejsce nasłonecznione – miód nie lubi być wystawiany na słońce.

Codziennie chociaż raz trzeba zawartość słoika przemieszać i tak ok. tydzień do 2 tygodni. Po tym czasie przelewamy wszystko przez sito, gazę by pozbyć się zamacerowanych kwiatów, imbiru i cytryny i syrop z kwiatów bzu czarnego po mojemu gotowy. Nie musicie nic pasteryzować. Wystarczy przelać czysty bzowo-imbirowy miód do słoiczków i odstawić w ciemne, chłodne miejsce. Na zimę do herbaty, do słodzenia owsianki, jaglanki jak znalazł. Syropem na bazie cukru raczej tak dobrze, zdrowo i smacznie nie posłodzicie :D. Tak macerować możecie bardzo dużo ziół w miodzie (np. pąki sosny, rozmaryn, tymianek, rumianek, kwiaty lipy, akację)

Przygotowanie syropu z kwiatów bzu czarnego.

Taki trik :

Jeżeli macie miód, który jest skrystalizowany, a chcielibyście go wykorzystać do przygotowania maceratu miodowego to : zagotujcie w garnku wodę tak żeby zmieścił się do niego cały słoik, w którym macie miód i jak woda będzie mocno ciepła, ale nie gorąca wstawcie miód do garnka i czekajcie aż się rozpuści (najlepiej to na noc zostawić) i rano będzie płynny. Teraz jest fajny czas na robienie syropu z kwiatów bzu czarnego na świeżym tegorocznym miodzie ponieważ pszczelarze są w trakcie zbierania i wirowania miodu rzepakowego więc będzie on płynny:)

Syrop z kwiatów bzu zrobiony 🙂

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ