Każda z nas wie, że peeling to podstawa pielęgnacji.Przygotowałam dzisiaj dla Was dwie wersje przepisu na peeling kawowy. Jedna bardziej dla leniuchów. Ze składników, które bez problemu powinnaś znaleźć w swojej kuchennej szafce. Druga, dla osób bardziej wybrednych lub takich, które chciałyby mocno dopieścić ciało:).

Peeling – dlaczego warto go wykonywać?

  • oczyszcza skórę,
  • poprawa koloryt skóry,
  • przywracając jej promienny blask,
  • wzmocnia tkankę i strukturę skóry,
  • poprawia mikrocyrkulację krwi,
  • jeżeli peeling wypchany jest po brzegi olejkami roślinnymi, witaminami – pięknie odżywia i nawilża skórę,
  • pobudza skórę do wytworzenia nowych komórek,
  • regeneruje,
  • zapobiega powstawaniu zaskórników,
  • poprawia wygląd opalenizny,
  • relaksuje,
  • fajnie przygotowuje skórę do innych zabiegów ponieważ zwiększa możliwości absorpcyjne skóry,
  • wygładza blizny,
  • reguluje wydzielanie sebum,
  • zapobiega trądzikowi,
  • odmładza dłonie i skórę wokół oczu.

przepis na peeling kawowy diy

 

Zrób to dobrze:

  • Peeling zawsze nakładaj na zwilżona skórę – zapobiegniesz dzięki temu podrażnieniom skóry, produkt będzie się lepiej rozprowadzał po ciele i nabierze lepszej konsystencji.
  • Rozprowadzaj okrężnymi ruchami – na twarzy zataczamy małe kręgi pamiętając, że skóra na twarzy to nie pięty:) więc robimy to bardzo powoli i delikatnie tak by nie ominąć żadnego miejsca. Podobnie postępuj z szyją. Natomiast takiej miejsca jak uda, brzuch – możesz zataczać większe kręgi. Także masujemy i cieszymy się chwilą dla siebie zanim ktoś zapuka do łazienki i powie, że miałaś skończyć 15 min. temu:)
  • Do wykonania masaży możesz użyć gąbki lub rękawicy – ale to zalecam osobom o bardzo twardej, słoniowej skórze:). Jeżeli masz skórę delikatną, wrażliwą lub po prostu normalną ręka jest najlepszym wynalazkiem. A właśnie propos ręki. Jeżeli przygotowujecie peeling jednorazowo tak by cały wykorzystać śmiało możecie go nakładać ręką. Jednak jeżeli zostawiacie coś na następny raz proponuję użyć np. drewnianej małej łopatki żeby wyjąć zawartość ze słoiczka. Jeżeli woda dostanie się do peelingu mogą zacząć rozwijać się bakterie, a tego byśmy nie chciały.
  • Zmywanie peelingu –  generalnie peeling polecam robić pod prysznicem. Po nałożeniu go na całe ciało dokładnie spłukujemy ciepłą wodą, a następnie nic chłodniejszą by zamknąć pory i sprawić, że nasze cztery litery będą bardziej jędrne:)
  • Odpowiednie nawilżenie – peeling w wersji drugiej nie wymaga smarowania dodatkowo ciała kremem lub balsamem bo jest naładowany olejkami roślinnymi i pozostawia skórę fajnie natłuszczoną. Jeżeli masz suchą skórę to możesz się dodatkowo „zabalsamować”:) np. malinowym musem .

PRZEPIS NA PEELING KAWOWY – WERSJA PODSTAWOWA TAK NA +/-  150G :


  • 5 łyżek cukru trzcinowego,
  • 3 łyżki świeżo zmielonej kawy (może być zmielony gotowiec:). Jednak szczerze polecam zmielić samemu jeżeli masz taką możliwość bo możesz regulować sobie grubość zmielonych ziaren i taka kawa piękniej pachnie:)
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek lub oleju z pestek winogron,

Szału nie ma, ale specjalnie podaję dwa przepisy bo zaraz pojawią się takie dusze, które po przeczytaniu powiedzą, a tego składnika nie mam , tego też – nie robię:). Myślę, że zawsze w tej kuchni coś się znajdzie by móc taki peeling wykonać. Jeżeli nie masz cukru trzcinowego możesz zmielić płatki owsiane lub użyć soli lub pominąć cukier i zrobić na samej kawie:) Jest też wersja „zero waste”. Jeżeli jesteście kawoszami możecie wycisnąć z fusów resztki wody i na ich bazie przygotować peeling.

WYKONANIE:

Najpierw połącz ze sobą składniki sypkie – wymieszaj. Następnie dodaj wybrany olej – wymieszaj. Do uzyskania takiej papki, która nie spływa z rąk po nałożeniu. Przekładamy do wyparzonego wcześniej i spryskanego alkoholem słoiczka.

 

przepis na peelin kawowy wykonanie

 


PRZEPIS NA PEELING KAWOWY – WERSJA DE LUX +/- 150G :


  • 5 łyżek cukru trzcinowego,
  • 3 łyżki świeżo zmielonych ziaren kawy,
  • 1 łyżeczka oleju awokado,
  • 1,5 -2 łyżki oleju ze słodkich migdałów,
  • 1 łyżeczka masła kawowego,
  • 3ml oleju z zielonej kawy (nierafinowany) opcjonalnie,
  • 7 kropli wit. E

WYKONANIE:

Łączymy suche składniki – mieszamy. Dodajemy olej z awokado, ze słodkich migdałów – mieszamy. Dodajemy masło kawowe – jest bardzo mięciutkie, ciemnobrązowe o obłędnym zapachu świeżo zmielonych ziaren kawy. Dodaj łyżeczkę (nie roztapiaj) i porządnie wymieszaj. Na koniec dodaj olej z zielonej herbaty oraz wit. E. Przełóż  do wyparzonego wcześniej i spryskanego alkoholem słoiczka.

Peelingi robiłam obydwa i nie ma się co oszukiwać ten w wersji de lux wymiata i bije na głowę ten pierwszy. Choć też ładnie pachnie kawą:). Porządnie zetrze martwy naskórek i poprawi krążenie.

WRAŻENIA:

Skóra po zrobieniu peelingu gładka, delikatna w dotyku, pozostawiony delikatny film. Wypoczęta, bez oznak marudzenia:).

A jak wygląda u Was peelingowy rytuał? Macie swoje ulubione peelingi? Czy robicie same?

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ