Dawno mnie tutaj nie było i przyznam się  Wam szczerze, że poza obowiązkami służbowymi, byciu rodzicem i prozą dnia codziennego walczę ze sobą, by wrócić na blog i zebrać się aby dalej pisać.

Łatwo nie jest i nawet nie wiem z jakim tematem wrócić, ale postanowiłam, że będzie to coś lekkiego, coś co pozwoli mi ponownie wystartować i przychodzę dzisiaj do Was na chwilę z krótką opowieścią ku pokrzepieniu 🙂

Powszechnie szanowany w swojej społeczności farmer, zmarł nagle którejś ciemnej i deszczowej nocy. Wszyscy przyszli oddać mu szacunek i pomodlić się za niego. Aby podejść do jego łoża musieli kluczyć pomiędzy wiadrami i miskami rozstawionymi po całym salonie w celu wyłapania wody cieknącej z dachu. W końcu pojawił się ksiądz i wszyscy rozpoczęli modlitwy.
Nagle rozległ się hałas otwieranych drzwi frontowych i do pokoju wszedł stary kumpel zmarłego ze skrzynką z narzędziami w jednej dłoni i torbą pełną zakupów w drugiej. Gdy wszyscy zaczęli go pytać co on najlepszego wyrabia, cieśla spokojnie odpowiedział:
„Cóż, widzę że Bóg jest dość zajęty w tej chwili, słuchając modlitw każdego z was, i obmyślając jakiś boski plan. W tym czasie trochę popracuję, przygotuję dla was jakieś dobre żarcie i wezmę się za naprawę tych wszystkich przecieków w dachu. Jutro zreperuję pompę, przywrócę traktor do stanu używalności, naprawię ogrodzenie i upewnię się, że ta farma ruszy pełną parą od momentu w którym mój dobry przyjaciel ją zostawił.”

Cieśla jest tym który robi, a nie tylko się modli. Możemy słuchać mądrych słów, podejmować różne postanowienia i składać wszelkie możliwe obietnice. Jeśli jednak nie weźmiemy się do roboty, to nic z tego nie wyjdzie. Możemy mówić o panowaniu nad emocjami, ale jeśli nie weźmiemy się do roboty i nie zaczniemy używać naszej wiedzy to wszystko to co wiemy jest nic nie warte. Możemy słuchać wykładów o strategii gry, ale jeśli nie zaczniemy tej wiedzy wprowadzać w życie to tak jak byśmy w ogóle jej nie posiadali. Słowa i myśli, bez czynów są niewiele warte. Abraham Lincoln kiedyś powiedział, „Niezależnie od tego jak wysoki był twój dziadek, wciąż sam będziesz musiał dorosnąć.” Myślę, że już czas wziąć na siebie odpowiedzialność za swoje  dojrzewanie. Bądź zawsze i wszędzie ze sobą uczciwy – postępuj w zgodzie z własnym sumieniem, bądź wierny wewnętrznym zasadom, niezależnie od tego co Ci się przytrafia.

Fiodor Dostojewski powiedział kiedyś że: „Nowej filozofii, nowego sposobu życia nie dostaje się za darmo. Trzeba za nie zapłacić wysoką cenę, a osiąga się je wyłącznie wielką cierpliwością i wielkim wysiłkiem”. Tej wielkiej cierpliwości i wielkiego wysiłku wymaga uczciwość względem samego siebie.  Tymczasem, sumienie uczy nas, że cele i środki są nierozerwalnie ze sobą związane, że cele w rzeczywistości zawierają się w środkach. Innymi słowy, jeśli chcę dokonywać wielkich rzeczy, to muszę pracować jak człowiek dokonujący wielkich rzeczy. Jeśli nie potrafię się na to zdobyć to nie jestem uczciwy wobec samego siebie. Poszukujmy więc najlepszych sposobów osiągania wspaniałych sukcesów za każdym razem, gdy się za coś zabieramy. Dążmy do tego aby nasza gra ukazywała wszystko to, co w nas najlepsze, a z czasem staniemy się najlepszymi uwodzicielami jakimi tylko możemy być.

14 października 2018

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ