O blogu

Mój blog ma być przede wszystkim miejscem, w którym poczujesz się dobrze. Chciałabym stworzyć takie miejsce, do którego będziesz chciał drogi Czytelniku wracać po garść inspiracji, dobre słowo, pozytywną energię, przepisy na ręcznie robione kosmetyki. Wyznaję zasadę, że mniej znaczy więcej. Ma być prosto, szczerze, bez owijania w bawełnę. Chcę, aby kobiety zaglądając na blog mając narzędzie w postaci moich wpisów miały możliwość zmiany swoich dotychczasowych, niezdrowych  przyzwyczajeń.

Wiecie często jest tak, że my szukamy wymówek by czegoś nie zrobić 🙂 to nie wiem jak, a to przecież czasochłonne, (prawda lubimy sobie ponarzekać, ale chcę pokazać, że można, że się da trzeba tylko chcieć, a ze mną pójdzie Ci to łatwiej) Sama jestem mamą trójki rozbrykanych, małych pociech i wiem, że gdyby doba miała 48h to pewnie i tak byłoby mało, ale można się tak zorganizować i takiego dostać motywacyjnego kopa do działania, że wymówki znikną.

Będziemy wirtualnie kręcić się po miejscach godnych zobaczenia w Polsce (takich, gdzie  możesz pojechać sama na jednodniowe, luksusowe SPA, a dzieciaki zostawić pod opieką chłopa) i takich, gdzie można pojechać z całą rodziną.

Nie znajdziesz u mnie przepisów z kuchni fusion. Lubię szybkie, proste, zdrowe i polskie potrawy więc jeżeli będziemy gotować to właśnie tak. Wyjątkiem tutaj będą wypieki : jak ma być ciasto z kremem i glutenem to takie będzie nie koniecznie zdrowe, ale kto powiedział, że zawsze musi być zdrowo 🙂

Uwielbiam rodzime, małe polskie manufaktury i chciałabym je pokazywać na swoim blogu więc jeżeli czytasz ten wpis i prowadzisz swoją manufakturę napisz do mnie koniecznie 🙂 Wiem ile pracy, wysiłku, czasem poświęceń muszą włożyć twórcy, rzemieślnicy w swoją pracę by gdziekolwiek się pokazać zaistnieć – chciałabym dać im tą szansę pokazania się, przedstawienia swojego rzemiosła, swojej historii.

Minimalizm – czy możesz osiągnąć więcej mając mniej?  Temat dla mnie bliski. Będzie na blogu pojawiać się cyklicznie – mam nadzieję, że co niektórzy pozbędą się nadmiaru ze swojego życia. Nie chciałabym tu bardziej rozwijać tematu. Generalnie chodzi o to, że to nie przedmioty czynią nas wartościowym człowiekiem. Lubimy chomikować, gromadzić, magazynować, składać, zbierać, kolekcjonować, a potem przychodzi moment, że nie możesz czegoś znaleźć, wściekasz się , że masz bałagan, że kupiłeś coś co wydaje Ci się wartościowego i nagle nie masz na to miejsca. Zaczyna przytłaczać Cię miejsce, w którym mieszkasz.  Co zrobić by kupować mniej? By nie chomikować? By nie chcieć więcej?

Zapraszam Was wszystkich serdecznie do siebie. Zaparzcie porządną ziołową herbatę, czy kawę i chłońcie.