Kuchnia - centrum zarządzania całego domu. Tu spędzamy najwięcej naszego czasu gotując, zajadając się pysznymi posiłkami, rozmawiając z bliskimi. I dzisiaj właśnie opowiem o minimalizmie w kuchni, ale nie tym związanym stricte z samymi posiłkami i ich przygotowaniem, ale o tym co zrobić aby kuchnia stała się miejscem przyjaznym dla każdego. Wiesz wchodzisz i nie widzisz tej sterty brudnych naczyń i talerzy spadających Ci na głowę:) I wyraźnie widzisz przez okno, że życie nie kończy się na gotowaniu i brudnych garach.

Kuchnia:

Nie wiem jak jest u Was, ale u mnie chociaż nie wiem jaki bym miała piękny salon zapraszający do spokojnego wypoczynku,  rozmowy i filiżanki dobrej kawy to i tak wszyscy zawsze wolą siedzieć w kuchni przy stole:) I można stawać na rzęsach i zapraszać i się prosić, przekonywać, że kanapa taka wygodna. Usiądą w kuchni przy starym stole, który już nie jedno przeszedł. Bo w kuchni jakoś tak fajniej, bezpieczniej. Jedzenie pod ręką i wszędzie blisko:)

Powiem Wam, że najciężej i najdłużej było mi wprowadzić zmiany w kuchni. O ile w mgnieniu oka pozbyłam się nadmiaru ubrań, zabawek z pokoju dzieci i przedmiotów z najbliższego otoczenia, o które wiecznie się potykałam lub przestawiałam, o tyle z kuchnią miałam problem ponieważ żyłam w takim przekonaniu, że muszę to mieć, bo mi się na pewno przyda zwłaszcza przy trójce dzieci , które potrafią czasem tak nabrudzić, że ledwo możesz znaleźć miotłę i szmatę, żeby cokolwiek posprzątać:). I nawet miałam taki moment w swoim życiu, że nie nawidziłam gotować bo zaraz potem było tyle naczyń do mycia, że spędzałam więcej czasu na myciu niż gotowaniu. Rozumiecie – gotujecie przez 30min. zmywacie przez 60. No tak i czasem bywa.

I przyszedł oczywiście taki moment (bo jakżeby inaczej) kiedy jaśniste latały w powietrzu, a ja zastanawiałam się jaki tu znaleźć system żeby nie zwariować i nie tracić tyle energii na rzeczy mniej znaczące jakimi jest np. mycie naczyń czy ich układanie i staranie się o domknięcie szafki nogą:) My kobiety wiemy jak chomikować. Kupować kuchenne gadżety, które mają nam ponoć ułatwić pracę w kuchni. Te kubki, kubeczki, pastelowe piękne dodatki mające na celu uzupełnić wygląd kuchni. Pojemnik na mąkę, ryż, płatki owsiane, urządzenie do makaronu warzywnego, wykrawacze, nóż do sera, pieczywa, pizzy i pierdylion, trylion innych drobiazgów, które upychamy w szafki z nadzieją, że kiedyś się przyda. W końcu przychodzi taki moment i zdajesz sobie sprawę, że tak naprawdę korzystasz w kuchni ze swoich ulubionych, podstawowych „narzędzi”, a szafki dalej są wypchane.

CZEGO POZBYĆ SIĘ NA POCZĄTEK:.

Wszystkiego czego nie użyłaś przez ostatnie 90 dni. Zasada 90/90 stworzona przez Joshua Fields Millburn & Ryan Nicodemus . Zastanów się czy użyłaś jakiegoś przedmiotu kuchennego przez ostatnie 90 dni? Jeżeli nie to czy będziesz go używała przez kolejne 90 lat? Jeżeli nie – spokojnie możesz odpuścić. Nie chodzi tu o takie mocne ramy czasowe. Może twoją regułą nie jest 90 dni. Może to 120, a może 30. Może to sześć miesięcy. Bez względu na to, jaka jest twoja reguła, bądź uczciwa wobec siebie. Jeśli twoje materialne „posiadłości” nie służą celowi lub nie przynoszą ci radości, to prawdopodobnie stoją  na drodze do bardziej znaczącego życia. Jeżeli mamy jasno ustaloną jakąś zasadę według, której mamy postępować wówczas jest nam łatwiej podjąć konieczne środki by zrealizować swój cel.

To wyobraźcie sobie co się działo u mnie w kuchni jak obrałam sobie za cel uporządkowanie wszystkiego i pozbywanie się niepotrzebnych sprzętów, naczyń, misek itp. Nagle sobie uświadomiłam, że nie potrzebowałam tak dużej kuchni! Bo teraz 1/2 szafek stoi pustych. Oczywiście pozbycie się nadmiaru przedmiotów z kuchni było u mnie stopniowym procesem. To nie było tak , że nagle zostawiłam tylko  7 talerzy, a reszty się pozbyłam. Zaczęłam uważniej i bardziej świadomie przyglądać się sobie w kuchni. Dostrzegać przedmioty, których nie potrzebuje. Które zalegają w kuchennej szafie pokryte kurzem.Oczywiście wszystko wiążę się z tym co gotuje więc również musiałam trochę przestawić swój sposób gotowania i podawania tak, by sprzęty kuchenne, które obecnie posiadam w zupełności mi wystarczyły.  Tak więc trochę to trwało zanim znalazłam odpowiedni system gotowania i uwijania się z całym kuchennym bałaganem.

Tak jak wspomniałam we wpisie czy minimalizm jest dla ciebie droga by wprowadzić minimalizm w swoje życie nie tylko na etapie posiadania mniej przedmiotów, czy zrobienia porządków w domu jest takim procesem i etapy, które przechodzimy czasem wymagają od nas czasu.  Wyruszasz w taką podróż do wnętrza siebie – nie spiesz się, żeby nie przeoczyć czegoś znacznie ważniejszego. Ustal plan działania. Daj sobie czas na wprowadzenie tych zmian. Obserwuj. Jeżeli trzeba to notuj. Pośpiech nie jest dobrym doradcą. Wiesz przedmioty zawsze możesz wyrzucić, sprzedać i dzieje się to niebywale szybko. Gorzej jest jednak  wtedy kiedy wyrzucasz bo coś przestało Ci się podobać i idziesz kupić coś nowego. Gdzie w tym cel?

Co znajduje się u mnie w kuchni po zmianach?

Wiem, że inaczej kuchnia i jej wyposażenie będzie wyglądać u kawalera, studenta, rodziny z dwójka dzieci, czy też bez lub u osób, które kochają jedzenie i wszelkie nowinki ze świata gastronomicznego. Jeżeli często robicie imprezy to przecież nie podacie jedzenia na gazecie :), ale na prawdę warto zrobić przegląd swoich szafek.

Zrobiłam u siebie taką regułę +2. U mnie (przy rodzinie pięcioosobowej 2+3) znajdziecie:

  • 5 talerzy płaskich obiadowych (+2 w zapasie – gdyby się coś stłukło lub trzeba było postawić coś dodatkowego na stole:),
  • 5 talerzy głębokich do zupy (+2 jak wyżej),
  • 5 małych talerzyków do ciasta (+2 jak wyżej),
  • 5 par sztućców (widelec, nóż, łyżeczka, łyżka +2),
  • 2 większe miski,
  • 3 małe miseczki,
  • jedna większa patelnia (która służy mi zarówno do zrobienia naleśników, leczo, smażenia itp.)
  • 1 większy garnek (na zupę, kasze, ziemniaki),,
  • 2 małe rondelki,
  • sito (które również służy mi jako durszlak),
  • 3 noże (mały taki wiedzie np. do obrania jabłek, ziemniaków i większy do krojenia różnego rodzaju surowców),
  • 2 formy na ciasto – jedna na babkę, druga zwykła prostokątna + 3 na chleb,
  • blender,
  • wyciskarka wolnoobrotowa,
  • waga kuchenna,
  • 5 kubków (+2),
  • 5 szklanek (+2),
  • 2 kieliszki do wina,
  • 1 naczynie żaroodporne,
  • łopatka silikonowa do mieszania, chochla do nalewania zupy, trzepaczka, obieraczka,
  • deska do krojenia,
  • młynek do mielenia ziaren,
  • zestaw obiadowy na 12 osób, który obecnie stoi na strychu. Jednak taki zestaw warto mieć. Czasem wpadają znajomi. Zdarzają się sytuacje, w których musisz ładnie nakryć stół bez wyszczerbionych talerzy:)
  • gofrownica – wybaczcie, ale moje dzieci uwielbiają gofry – nie mogłam im tego zrobić:),
  • robot kuchenny,
  • piekarnik,
  • lodówka,
  • płyta grzejna,
  • zmywarka

Ta zasada 5+2 bardzo fajnie się u mnie sprawdza. W końcu mam wszędzie porządek. Wiem, że muszę od razu pomyć naczynia bo nie mam drugiego kompletu do zabrudzenia i wstawienia do zmywarki, której ostatnio właśnie rzadziej używam. Mniej gadżetów, sprzętów kuchenny to więcej zaoszczędzonego czasu, który mogę przeznaczyć na coś innego.W kuchni zapanował ład i porządek. Zauważyłam również, że dzieci łatwiej się odnajdują w kuchni. Wiedzą gdzie co jest. Spokojnie mogą sięgnąć po dany przedmiot lub odłożyć na miejsce. Ostatnio nawet podjęły pierwsze próby mycia po sobie talerzy – wierzcie mi to szok dla każdej matki 🙂 Nie upycham już na siłę talerzy do szafek, nie szukam w niej miejsca. I jakoś tak jaśniej się zrobiło:) Porządek w kuchni wpłynął pozytywnie na cały dom.

A jak u Was wygląda lub wyglądały próby podjęcia uporządkowania kuchni w duchu minimalisty? Na jakim etapie jesteście?

 

 

4 lipca 2018

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Ania

    6 lipca 2018

    Ja niestety mam sporą kolekcję kubków, które wykorzystuję też do zdjęć 🙂

    • Odpowiedz

      closetonature

      6 lipca 2018

      Dlaczego niestety? Jeżeli te przedmioty przynoszą Ci radość w tworzeniu, robieniu zdjęć ( a przecież bardzo lubisz je robić:) i wykorzystujesz te kubki to niech sobie stoją, cieszą oko i twoje i innych.

DODAJ KOMENTARZ