Minimalizm – początek tej przygody  może być dla wielu osób przytłaczający. Kiedy przez całe życie gromadzi się przerażająca liczbę przedmiotów użytku codziennego (często niepotrzebnych) nagle ogarnięcie tego wszystkiego staje się nie lada wyzwaniem.

Często słyszę : ” Oj, ja to bym chciała żyć tak prosto, czysto, nie potykając się wiecznie o rozrzucone ubrania i skarpety w domu. Mieć więcej czasu dla siebie i nie zastanawiać się czy starczy mi do następnego miesiąca bo pieniądze tak uciekają mi przez palce – tylko wiesz problem w tym, że nie wiem jak to ogarnąć. Wchodzę do zagraconego pokoju i nie wiem od czego zacząć”. Brzmi znajomo? Też tak miałam.

U mnie zaczęło się 8 lat temu, gdy po urodzeniu córki nie mogłam się ogarnąć mając wrażenie, że ile bym nie posprzątała to ciągle jest wszędzie bałagan i nadmiar rzeczy, na które nie mogę znaleźć miejsca. Zaczęłam zastanawiać się czy ograniczają ilość przedmiotów w domu, ale także otoczeniu sprawi, że poczuję się lepiej. Postanowiłam gruntownie przygotować się do tematu. Przeczytałam kilka książek, śledziłam blogi anglojęzycznych minimalistów i małymi krokami zaczęłam wprowadzać zmiany.

Na początku minimalizm był dla mnie narzędziem do pozbycia się nadmiaru przedmiotów. Jednak z czasem stał się on dla mnie czymś więcej – sposobem na życie, pewnym duchowym przeżyciem i przede wszystkim zmianami, które zaszły w mojej głowie. Minimalizm dla mnie to coś więcej niż posiadanie. Minimalizm wprowadza do życia intencję. Pozwala oczyścić cały bałagan, który posiadasz w głowie. Pomaga spojrzeć na życie bardziej świadomie i pomaga wprowadzić zmiany w tych obszarach życia gdzie jest to potrzebne. Analizujesz wydatki, sposób w jaki dotychczas żyjesz.

Dla mnie minimalizm to nie tylko posiadanie mniej to przede wszystkim wartości. Gdy bardziej cenisz życie nad przedmioty pewne rzeczy samoistniej zaczynają odpadać z twojego życia, oczyszczając je, czyniąc Cię bardziej spokojnym. Przychodzi taki moment w życiu kiedy przestajesz się z nim kopać. Kiedy żyjesz teraźniejszością i swoim życiem mając w głębokim poważaniu sąsiada co to zawsze Ci wszystkiego zazdrości. Moja babcia miała takie swoje powiedzonko : „A co Ja to ze sobą do grobu zabiorę?” Przedmioty to TYLKO przedmioty. Ludzie, uczucia to wartości, które powinny stać ponad wartość materialną. Ale się długi zrobił ten wstęp 🙂 Zanim przejdziesz dalej przeczytaj najpierw czy minimalizm jest dla ciebie . Jeżeli uznasz, że czas na zmiany – zaczynamy.

Minimalizm – od czego zacząć:

  • Bądź szczera ze sobą i zadaj sobie pytanie dlaczego i co chciałabyś zmienić. Ważne by uświadomić sobie, że wkraczając na drogę minimalizmu zaczynasz długi proces zmian mający na celu…no właśnie co ma być dla ciebie tym celem? Lepszy komfort życia, więcej oszczędności w portfelu,  odgruzowany dom, a może chciałabyś aby było to coś więcej. Może chcesz zmienić swoje podejście do życia? Zmienić przyzwyczajenia. Pamiętaj, że tak jak ciężko jest zmienić swoje nawyki tak łatwo możesz w nich ponownie utonąć.
  • Zrób listę rzeczy, które nie są Ci potrzebne. Niech to będą przedmioty, bez których jesteś w stanie się obejść.
  • Zacznij od uporządkowania jednego pomieszczenie (może to być najmniejsze pomieszczenie w domu) by było Ci łatwiej na początku. Uporządkowanie jednego pomieszczenia doda ci sił, pokażesz sama sobie, że można, że się da jak się chce. Od razu w takim domu poczujesz się lepiej.
  • Zadaj sobie pytania: Czy przez ostatni rok użyłam/em tego przedmiotu w jakimś celu? Czy dany przedmiot daje mi szczęście? Czy jestem w stanie to ponownie wykorzystać. Pisze tutaj o roku ponieważ zasada jest taka : jeżeli nie wykorzystałaś jakiegoś przedmiotu, ubrania przez ostatni rok to pewnie już go nie wykorzystasz. Wyjątkiem są tu przedmioty sezonowe.
  • Nie ma powiedzenia „A wiesz zostawię te spodnie, sukienkę, przypaloną patelnię, dziurawe skarpety tak wiesz no na wszelki wypadek” no ja się pytam kobito na jaki wszelki wypadek? Podobnie jest np. u facetów, którzy zostawiają przepalone lampki choinkowe w nadziei, że może jednak po 10 latach wymienią tą jedną małą przepaloną żaróweczkę – wierzysz w to? Bo ja nie:D

Jedno wchodzi, jedno wychodzi:

  • Możesz skorzystać z zasady jedno wchodzi,  jedno wychodzi. Załóżmy,  że kupujesz parę nowych spodni, na pewno masz w szafie takie, w których już nie chodzisz, ale lezą tam wiecie tak na wszelki wypadek:). Pomocne przy ubraniach, książkach, kosmetykach
  • Czy na prawdę tego potrzebujesz? Często widzę jak początkujący męczą się w sklepie bo chcieliby coś jednak kupić, ale przecież obiecali sobie, że koniec z kupowaniem niepotrzebnych rzeczy, takich, które niewiele wnoszą, a zagracają przestrzeń. Kupują i wychodzą z poczuciem winy, pewnym obciążeniem, że coś kupili. Wspomniałam o tym wcześniej, że kupowanie wnosi pewnego rodzaju intencję, świadome kupowanie przedmiotów, które NA PRAWDĘ mają Ci służyć i sprawić, że będziesz szczęśliwa, nie obciążając twojego portfela i miejsca, w którym mieszkasz. Więc wybierając się do sklepu z  zamiarem kupna np. lampy – jeżeli uważasz, że jest Ci ona potrzeba bo lubisz wieczorem czytać przed spaniem,a masz obecnie taką lampę przy której musisz szukać liter bo ma słabe światło to świadomie kup nową (starą oddaj) i szczęśliwie przy niej czytaj bez wyrzutów sumienia. Minimalizm nie ma Cię ograniczać – ma być narzędziem, które sprawi, że będziesz świadoma wartości materialnych.
  • Wypisz się z zakupowych newsletterów, przestań oglądać telewizję, nie słuchaj reklam. Wszystko służy jednemu celowi – by kupować. Zachęcać do kupowania bo wtedy będziesz szczęśliwy. Od kiedy posiadanie jest miarą szczęścia?

Tego musisz się pozbyć – moja lista :

Lista jest długa, ale przydatna na początek:)

  • stare, zużyte baterie
  • niedziałające telefony komórkowe, ładowarki, kabelki do tychże urządzeń
  • przeterminowane kosmetyki, leki, środki czystości
  • przeterminowana żywność
  • stare czasopisma
  • zepsute zabawki
  • skarpety nie do pary
  • stare planery, kalendarze, pocztówki, kartki, widokówki
  • filmy na dvd, których nie oglądasz
  • Cd których nie słuchasz
  • gry w które nie grasz
  • książki kucharskie, których nigdy nie otworzyłaś
  • puzzle z brakującymi częściami puzzli
  • stare, wytarte pościele, prześcieradła, koce
  • torebki, których nie nosisz, portfele
  • niedziałające lampki choinkowe
  • czy potrzebujesz 15 kubków do kawy?
  • wszystkiego co sprawia, że jesteś smutna
  • wszystko co jest uszkodzone, wyszczerbione, połamane, zepsute
  • wszystkiego co w twoim mniemaniu nie pasuje do całości
  • wszystko czego nie kochasz
  • duplikujące się przedmioty – serio 4 patelnie? 🙂
  • telewizor- serio!
  • mikrofalówka – niszczy zdrowie
  • stare rachunki, dokumenty sprzed 5 lat
  • nadmiar kabli, przedłużaczy
  • książki których nie czytasz i do których nie wracasz
  • butelki, słoiki, szkło po napojach
  • sztuczne kwiaty
  • kwiaty, których żywot się kończy

Co dodalibyście jeszcze do listy na początek?

Co zrobić z niepotrzebnymi rzeczami?

  • Najprostszym i najszybszym rozwiązaniem będzie wyrzucenie rzeczy – zrób to szybko, żeby nie wracać do tematu (a bo może jednak coś tam się przyda).
  • Możesz wystawić przedmioty na aukcjach internetowych, w mediach społecznościowych są  utworzone specjalne grupy, gdzie możesz sprzedać używane przedmioty.
  • Jeżeli pozbywasz się np. ubranek po dziecku, zabawek – domy dziecka na pewno się ucieszą z takich darów. Możesz również zapytać w Miejskich Ośrodkach Pomocy Społecznej. Często organizowane są różne zbiórki.
  • Jest dużo fundacji, które zbierają rzeczy, ubrania by przekazać je osobom potrzebującym. Wystarczy zrobić rozeznanie w internecie.
  • Jeżeli chodzi o ubrania to wiem, że czasem można w „second handach” również oddać ubrania lub sprzedać za niewiele, ale zawsze:)

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ