Jednodniowe posty - w ostatnim czasie dostałam od Was sporo zapytań dotyczących postu ponieważ, gdzieś w poprzednich wpisach napisałam, że temat ten na pewno pojawi się na blogu. Także dzisiaj odpowiadam zbiorczo na zadane pytania:)

Na początek trzeba jasno wyjaśnić, że istnieje znacząca różnica między głodówką = postem (jedno, kilkudniową, która jest korzystna dla naszego organizmu), a głodzeniem się (gdzie pozbywamy się naszej tkanki tłuszczowej i organizm zaczynamy zużywać naszą tkankę  mięśniową – taka sytuacja nie jest zdrowa dla naszego organizmu). W żadnym przypadku nie należy doprowadzić organizmu do takiej wyniszczającej sytuacji ponieważ może się to dla nas źle skończyć.

Dlaczego zdecydowałam się na post?

Często pierwsze co przychodzi nam na myśl myśląc o głodówkach to nadwaga, złe nawyki żywieniowe itp. Jednak ja nigdy nie miałam problemu z nadwagą. Oczywiście miałam momenty pociążowe kiedy wyglądałam jak worek kartofli:)  jednak w miarę sprawnie odzyskiwałam przedciążową formę. Główną przyczyną moich jednodniowych głodówek jest jedzenie. Tak dokładnie jedzenie – jakby to głupio nie zabrzmiało :)Choć odnoszę takie wrażenie, że staram się zdrowo odżywiać pijąc soki, koktajle, nie łącząc mięsa z ziemniakami, piekąc swój chleb itp. Choćbyśmy nie wiem ile zieleniny nie przyswoili, warzyw, owoców, kasz to żywność, którą jemy jest tak obecnie wysoko przetworzona, że w naszym organizmie nieustannie podczas spożywania posiłków tworzą się stany zapalne.

Nawet posiadając swój własny przydomowy ogródek z warzywami i owocami nie jesteśmy wolni od zanieczyszczeń czy to z powietrza (samoloty, opryski na polach, które niesione wraz z wiatrem osiadają na roślinach, czy z gleby, które wchłaniane są np. przez korzenie warzyw). Jednak tu o tyle mamy przewagę nad sklepowym jedzeniem, że od początku do końca kontrolujemy naszą uprawę i decydujemy sami o tym czy potraktujemy ją jakimiś chemikaliami czy też nie. Odsyłam Was chociażby do artykułu o napromieniowanej żywności w celach konserwacji.  , czy o artykule  czy zdrowa żywność to mit?

Jak się przygotować do postu ?

  • przede wszystkim powinno to odbywać się w czasie kiedy mamy więcej wolnego czasu (zwłaszcza wtedy kiedy jest to pierwszy raz i dopiero zaczynamy wprowadzać posty),
  • jeżeli to Wam pomoże – opróżniamy lodówkę do zera – zostaje w niej tylko światło 😀 żeby nie kusiło:)
  • nie planujemy na ten dzień i najlepiej następny żadnych ważnych spotkań czy to rodzinnych czy biznesowych, unikamy wysiłku fizycznego (przynajmniej na początku), gdy organizm przyzwyczai się to tego jednego dnia, w którym będzie odbywał się post. Wierzcie mi po jakimś czasie będzie on niejako normalnie funkcjonował. Ja już po miesiącu stosowania jednodniowego postu nie odczuwałam wcale głodu. Kiedy przychodził piątek nie męczyłam się, nie myślałam o tym, że jestem głodna, że burczy mi w brzuchu itp. Jest to kwestia przestawienia się organizmu. W tygodniu jem normalnie wszystko. Nie mam wprowadzonej żadnej diety.
  • przygotowujemy rodzinę na tą wiadomość – ważne by wspierała Was w tych pierwszych chwilach, a nie chodziła pod waszym nosem z ciastkami i smażonym kotletem 🙂

Jak to wygląda u mnie?

U mnie jednodniowe post odbywa się w piątki. W czwartek wieczorem zjadam lekką kolację (staram się nie jeść po godz. 20.00). Rano wstaję, wypijam wodę z kurkumą, miodem i potem przez resztę dnia piję tylko wodę (latem)lub zaczynam od soku z zieleniny. Zimą również wprowadzam ziołowe herbaty i w południe wymijam bulion warzywny. Zimą jednak nasz organizm potrzebuje ciut więcej energii. Ważne, by cały czas nawadniać nasz organizm ! Pić trzeba! Dużo! Następnego dnia po poście zaczynamy od lekkiego śniadania.

Pierwsze głodówki były trudne – nie ma co ukrywać, że kiedy je się bardzo nieregularnie i często byle co nie będzie łatwo bo nagle dostarczamy naszemu organizmowi nie lada wyzwania. Po kilku godzinach postu mogą już pojawiać się bóle głowy, nudności, zawroty głowy, takie uczucie zimna. Generalnie można się gorzej poczuć. Dlatego ważne, aby w tym dniu nie planować niczego ważnego. Połóż się spać, odpocznij. W tym dniu zdecydowanie to nie ty będziesz gotować obiad dla rodziny :D. Ból głowy i wszystko co jest związane z początkami takiej głodówki jest sygnałem, że w naszym organizmie znajdują się toksyny. Zaczyna się proces oczyszczania organizmu. Wieczorem weź gorącą kąpiel (z solą Epsom i sodą oczyszczoną) i połóż się wcześniej spać. Rano zobaczysz różnicę!

Każdy spożywany przez nas posiłek wytwarza w naszym organizmie stany zapalne. Niestety przyszło nam żyć w takich, a nie innych czasach. Pozbycie się tych toksyn nie jest wcale takie łatwe. Taką najlepszą profilaktyką jest po prostu spożywanie mniejszej ilości posiłków. Jeżeli nie jedlibyśmy przez 1 dzień w tygodniu to w ciągu roku nie jedlibyśmy przez 50 dni. Zmniejszamy ilość toksyn wprowadzanych do organizmu. Wprowadzamy regularny czas, aby organizm mógł się zregenerować. Przemysł spożywczy robi wszystko, aby człowiek był wiecznie głodny. Tak jak dla przemysłu farmaceutycznego jest ważne to abyśmy cały czas byli chorzy, przyjmowali leki, suplementy itp. tak dla przemysłu spożywczego ważne jest abyśmy ciągle kupowali, byli głodni.

Jednodniowe posty – co dzieje się z naszym organizmem kiedy przestajemy jeść?

  • Kiedy przestajemy jeść nasz organizm  przestawia się niczym tory kolejowe wchodząc na tor regeneracji. Przestawia się cały metabolizm,  uruchamia mechanizm wydalania toksyn.
  • Organizm zaczyna zwiększać produkcję hormonu wzrostu. Jest to hormon, który w okresie wzrostu jest nam potrzebny, by rosnąć. Po zakończeniu okresu wzrastania jest nam nadal potrzebny jednak jest go w naszym organizmie znacznie mniej. Mniej więcej mając 50 lat hormonu wzrostu jest w naszym organizmie 1/10 z tego co było kiedy byliśmy młodzi:)
  • Jednym z naturalnych sposobów wytwarzania hormonu wzrostu jest właśnie post. I tutaj jedna bardzo ważna informacja ponieważ hormon ten zaczyna się wytwarzać kiedy odległość czasowa pomiędzy jednym posiłkiem, a drugim wynosi od 12 -18 h. Jeśli spożywamy śniadanie o godz. 8 to następny posiłek nie wcześniej niż 22 wieczorem (a tak na prawdę w nocy 🙂 Także lepiej 24 h. W tym okresie 24 h następuje detoksykacja organizmu, regeneracja i intensywne wytwarzanie hormonu wzrostu.
  • Około 24-48 godzin po posiłku ciało wchodzi w fazę nazywana autofagią. Organizm rozbija uszkodzone, stare komórki i ponownie używając ich białek tworzy nowe komórki lub zużywa je jako paliwo w procesie glukoneogenezy. Autofagia przykuła uwagę badaczy ze względu na korzyści, jakie daje. Spowolnienie efektów starzenia, „zarządzanie” procesami zapalnymi, leczenie wielu różnych chorób chronicznych, takich jak choroby autoimmunologiczne oraz nowotwory. Po przebytej głodówce dochodzi do stymulacji produkcji nowych, zdrowych  komórek macierzystych w systemie immunologicznym.  Jednak tu mówimy o głodówce trwającej dłużej niż 3 dni. Jeżeli dopiero zaczynamy nie zaczynajmy od razu od głodówki trwającej 7-10 dni. Jest to bardzo trudne dla osób początkujących i ja sama też nie dałabym rady na początku, a możemy się strasznie zrazić.
  • W czasie głodówki następuje normalizacja flory bakteryjnej organizmu .Organizm nigdy nie jest jałowy. Może stać się jałowy, gdy potraktujemy go raz, drugi, trzeci antybiotykiem – może to stać się początkiem bardzo poważnych dolegliwości.
  • Utrata wagi.
  • Zmniejszanie stanów zapalnych w organizmie.
  • Organizm ma czas by porządnie strawić to co w nim zostało i zaowocować proces odnowy.

Ciut więcej o hormonie wzrostu :

  • Zwiększa podstawową przemianę materii.
  • Wspomaga zdrowy skład ciała poprzez zwiększenie masy mięśniowej, zmniejszenie masy tkanki tłuszczowej i utrzymuje prawidłowe stężenie glukozy we krwi.
  • Oddziałuje na tkankę tłuszczowa zwiększając jej mobilizacje i rozpad.
  • Powoduje proliferacje(namnażanie się) leukocytów układu odpornościowego.
  • Reguluje działanie układu immunologicznego poprzez modulowanie wydzielania przeciwciał w komórkach.
  • Zwiększa transport aminokwasów do tkanki mięśniowej co ma pozytywny wpływ na rozwój włókien mięśniowych.
  • Hormon wzrostu wpływa na aktywność lewej komory serca. Zwiększa siłę jej skurczu, co zwiększa sile z jaka krew pompowana jest przez ciało.
  • Zwiększona siła skurczu prowadzi do zmniejszenia obciążenia następczego tzw.afterload (ilości krwi pozostałej w lewej komorze po skurczu) co pomaga zapobiec niewydolności serca.
  • Zmniejsza opór naczyniowy, co umożliwia przepływ krwi w ciele bardziej swobodnie bez ograniczeń naczyń krwionośnych.
  • Zwiększa szybkość regeneracji tkanek i gojenie się ran.
  • Hormon wzrostu pozytywnie wpływa na gojenie się złamań kości.

WAŻNE: Przed zamiarem wprowadzenia w życie postów należałoby się skonsultować z lekarzem, dietetykiem, który Was prowadzi, aby robić to bezpiecznie:). W szczególności powinny uważać osoby z chorobami przewlekłymi.

Nie jestem dietetykiem ani lekarzem. Może mieliby inne spojrzenie na cały ten mechanizm głodówek. Piszę ze swojego doświadczenia i tego co wprowadzenie takich jednodniowych postów dało mi. Po prostu lepiej się czuję!

 

 

14 listopada 2018
18 grudnia 2018

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ