Zawsze chciałam nauczyć się piec takiej domowej roboty chleb, ale wiecie jak to jest. Jak się człowiek w 100 % za coś nie zabierze to i mu nic nie wyjdzie :). Pierwsze podejście pamiętam parę lat temu chleb na drożdżach – masakra, zero pojęcia o rzemiośle wyrabiania chleba i po wyjęciu z piekarnika można nim było śmiało rzucić o ścianę i to raczej ściana została tą, która ucierpiała, a nie sam chleb.

Prawdziwy zakwas na chleb – nauczyłam się robić dopiero w zeszłym roku. I jeżeli drogi Czytelniku myślisz, że się wywiniesz od upieczenia swojego pierwszego chleba to jesteś w błędzie. Nie chcę słyszeć , że to trudne, pracochłonne, droższe w wykonaniu niż kupno chleba sklepowego bo tak nie jest i mam nadzieję, że nie muszę Cię przekonywać, że taki chleb wykonany własnymi rękoma, przygotowany w pocie czoła jest o niebo zdrowszy i lepszy niż ten kupiony. Myślę, że wielu z nas nie zabiera się za wyrób własnego chleba bo myśli, że to proces bardzo pracochłonny i że niekoniecznie się do tego nadają. Trzeba poświęcić trochę czasu na przygotowanie pierwszego zakwasu, ale potem idzie gładko.

Jest wiele metod przygotowania zakwasu z różnych rodzajów mąk i tych glutenowych i tych bezglutenowych. Ja zostanę wierna tradycji i wybrałam przepis na zakwas z mąki żytniej.

Zakwas na chleb żytni – krok po kroku :

Dzień 1:

Ważne jest tu ustalenie stałej godziny, o której będziesz ten zakwas dokarmiać. U mnie godz. 20.00

Do szklanego słoika (polecam duży słoik) nie wybierajcie małych słoiczków, salaterek, miseczek, ponieważ podczas dokarmiania zakwas będzie rósł i nie rzadko ląduje poza słoikiem dlatego od razu bierzemy duży szklany słoik, w którym łączymy :

100g mąki żytniej i tu ważne mąka chlebowa żytnia typ 2000 (chodzi o to żeby to była mąka jak najmniej przetworzona, i która będzie dobrze pracować tworząc zakwas) i 100ml letniej wody temp. 37-40º (nie może to być woda gorąca). Mieszamy dokładnie do takiej konsystencji gęstego budyniu, śmietany, kremu – jak kto woli 🙂 Przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy słoik w ciepłe miejsce na 12godzin. Dobrze gdyby miejsce nie miało przeciągów ew. możemy wykorzystać piekarnik, ale to też jakby nie było generuje większe koszty więc lepiej postarać się o takie miejsce. Ja w zimę taki dokarmiany zakwas stawiam na półce przy kominku (rośnie w locie) latem nie ma większego problemu bo jest ciepło 🙂 Na zdjęciu widać zakwas w piątym dniu, ładnie wyrośnięty, z charakterystycznymi bąbelkami, kwaskowatym zapachu. Jest dobrze 🙂

Dzień 2:

Godzina 8:00. (Jeżeli musicie wcześniej wyjść do pracy przemieszajcie zakwas wcześniej)

Bierzemy drewnianą łyżkę, łopatkę i mieszamy zakwas. Przykrywamy go ściereczką i stawiamy ponownie w ciepłym miejscu na 12 godzin.

Tego samego dnia godzina 20:00.

Dokarmiamy zakwas – do słoika dodajemy dodajemy 50 g mąki żytniej i 50 ml letniej wody Dokładnie mieszamy drewnianą łyżką, przykrywamy i ostawiamy na 24 godziny w ciepłe miejsce.

Dzień 3.

Godzina 20:00.

I trzeciego dnia powinna zacząć się fermentacja (u mnie często pojawia się już w drugim dniu) jak to sprawdzić – wąchajcie, a będzie Wam dane 🙂 Jeżeli zakwas pachnie kwaskowato oznacza to, że dobrze pracuje 🙂 Dobra robota. I znów dodajemy 50 g mąki żytniej i 50 ml letniej wody. Mieszamy, przykrywamy ściereczką i stawiamy w ciepłym miejscu na 12 godzin.

Dzień 4.

Godzina 8:00.

Zakwas mieszamy, przykrywamy ściereczką i stawiamy w cieple na 12 godzin.

Godzina 20:00.

Zakwas dokarmiamy, bierzemy 50 g mąki żytniej i 50 ml letniej wody, mieszamy dokładnie. Naczynie przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce.

Dzień 5.

Godzina 8:00.

Zakwas na chleb gotowy. Jego powierzchnię pokrywają liczne pęcherzyki powietrza, pachnie kwaskowato, jest gesty i taki puszysty. Delikatnie mieszamy i odstawiamy jeszcze na kilka godzin.

Godzina 14:00.

Gratuluję właśnie zrobiliśmy razem zakwas na chleb możesz upiec swój pierwszy chleb! Pamiętaj żeby zostawić zawsze 2, 3 łyżki do następnego wypieku chleba. Taki niedokarmiony zakwas przechowujemy w lodówce jeżeli mamy zamiar upiec chleb dajmy na to wieczorem wyjmujemy go z lodówki czekamy aż złapie temperaturę pokojową i dokarmiamy go np. 100g mąki żytniej 2000 i 100ml letnią wodą – tu w zależności ile macie zakwasu dodać w przepisie na chleb , całość mieszamy, odstawiamy w ciepłe miejsce i rano taki dokarmiony, wyrośnięty zakwas jest gotowy do przygotowania chleba.

zakwas na chleb w piątym dniu

Zakwas żytni piątego dnia

 

Kilka wskazówek:

  • Do przygotowania zakwasu wybierajcie mąkę żytnią 2000 (czasem są problemy z przygotowaniem zakwasu na mące żytniej typ 720 – mówiąc wprost zakwas nie rośnie)
  • Lepiej dokarmiać zakwas rzadziej, a większą ilością mąki niż często, lecz skromnie. Dlatego zakwas w lodówce może spokojnie czekać wiele dni, aż ponownie go solidnie nakarmimy.
  • Nie przejmujcie się tak mocno godzinami i czasem mieszania i dokarmiania godz. w te czy wewte nic nie zmieni
  • Jeżeli zapomniałeś rano pomieszać zakwas – spokojnie też mi się zdarzało i zakwas dalej ładnie pracował i wyszedł.

No to jak? Kto się zabiera za przygotowanie zakwasu na chleb?

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ