Odkąd pamiętam lubiłam kręcić, mieszać, odmierzać surowce i tworzyć swoje domowe kosmetyki. Jakoś nigdy nie ciągnęło mnie by przeszukiwać sklepowe półki w poszukiwaniu kremu idealnego o nienagannym składzie i właściwościach. Wolałam ukręcić go sama. Przygotowanie swoich domowych  kosmetyków niesie ze sobą wiele korzyści i dzisiaj właśnie o nich.

Nie musisz być kosmetologiem, biotechnologiem czy chemikiem by zrobić mydło czy krem (oczywiście wiedza zdobyta na studiach zawsze się przydaje) jednak niech to nie będzie dla ciebie ograniczeniem. Uwierzysz, że wystarczy wymieszać ze sobą kilka olejów roślinnych, dodać kroplę kwasu hialuronowego czy koenzymu Q10 by uzyskać intensywnie nawilżające serum do twarzy?

No właśnie tak nie wiele potrzeba by zacząć:)

DOMOWE KOSMETYKI – ZALETY :

  • Naturalny skład – u mnie na pierwszym miejscu. Czytamy etykiety, stajemy się coraz bardziej świadomymi konsumentami i rozpoznajemy nazwy INCI na opakowaniach kosmetyków. Nie zawsze jest nam po drodze ze składem kosmetyków. Czasem choć skład jest całkiem fajny i naturalny, sztuczne zapachy lub konserwanty już mniej. Jeżeli robisz domowe kosmetyki sama  sobie jesteś szefem i możesz dowolnie dopierać surowce naturalne pod kątem swojej skóry, jej wymagań. Aromaty zamienisz na olejki eteryczne, a syntetyczne emolienty  na oleje roślinne. Nie ma tu ograniczeń przy tworzeniu receptur.

 

  • świeżość – wykonując kosmetyk w domu masz pewność, że jest to produkt świeży. Wiesz co do niego dodałaś, wiesz jaki termin ważności mają poszczególne surowce użyte do przygotowania produktu. Nie ma możliwości by w produkcie znalazł się jakiś niechciany składnik. Możesz pracować na świeżo wyciśniętych sokach, sezonowych owocach i warzywach, ziołach, które stanowią cenny dodatek i swoimi właściwościami potrafią zdziałać cuda. Nie zawsze producenci kosmetyków „bawią się” w tego typu rzeczy ze względu na koszty, szybkość wykonania receptury czy konserwacji takiego „surowego” produktu.

 

  • robisz tyle ile potrzebujesz – często kupując jakiś produkt musimy kupić duże opakowanie, a potem gdzieś w łazience leży niedokończony balsam do ciała i kupujesz już następny. Przy recepturowaniu domowych kosmetyków możesz robić małe ilości i nie oznacza to wcale, że będziesz musiała robić krem co tydzień ponieważ takie domowe kosmetyki są bardzo wydajne, a dobrze zakonserwowane naturalnym konserwantem posłużą nawet do 8 miesięcy.

 

  • wielofunkcyjność – bardzo lubię ponieważ jestem minimalistką i nie potrzebuję osobnego balsamu do ciała, kremu do rąk czy pięt. Możesz stworzyć sobie taki krem, który posłuży ci do całego ciała:) Przygotowane olejowe serum do twarzy spokojnie możesz wykorzystać do olejowania włosów czy zrobienia fajnej odżywki, a mydło naturalne to już w ogóle załatwia całą sprawę. Możesz i umyć nim włosy, ciało, a przy dobrym mydle z dużym przetłuszczeniem nie musisz się balsamować po kąpieli.

Co więcej :

  • cena – wierzcie mi, że przygotowanie takiego domowego kosmetyku jest o niebo tańsze niż kupienie gotowego produktu w sklepie. Kupując załóżmy 30ml olejku roślinnego nie zużywasz od razu wszystkiego by zrobić krem (chyba, że robisz dla całej rodziny:). Dodajesz kilka kropel, mieszasz z innymi surowcami.  Możesz z jednego zakupionego olejku zrobić krem, balsam, serum, czy odżywkę do włosów. Dzięki temu możesz sporo zaoszczędzić i przeznaczyć te pieniądze np. na realizację swoich marzeń. Jeszcze a propos ceny. Przeliczyłam ostatnio jaki będzie koszt przygotowania rozświetlającego serum do twarzy.  Takiego 7 składnikowego i wyszło 15, 32 zł, a w sklepie musisz za takie serum wydać średnio 50-60 zł w górę. Jest różnica prawda?

 

  • prezent – ręcznie przygotowany kosmetyk będzie wspaniałym prezentem dla bliskiej osoby. Na pewno oryginalny i niepowtarzalny. Zrobiony kosmetyk przekładamy do słoiczka, robimy etykietę z opisem i obdarowujemy bliską osobę. Nie musisz robić wyszukanych i multi produktów z 20 składnikami by komuś zaimponować.  Zawsze proste składy są najlepsze w swoim działaniu.

 

  • nauka i zabawa – ileż to razy krem mi się rozwarstwił, a mydło nie wyszło. Każdy musi przejść swoją szkołę zanim wyczaruje coś fajnego. Robienie domowych kosmetyków na pewno rozwija naszą wyobraźnię. Sprawia, że jesteśmy bardziej kreatywni, poszukujemy nowych składników, przeliczamy proporcje, czytamy by wiedzieć więcej.  To też świetna zabawa i możliwość spędzenia czasu z dziećmi trochę inaczej.  Ja często z moją Zosią, która ma 8 lat lubię kombinować przy nowych recepturach. Jak robimy razem krem opowiadam jej o olejkach (który na co jest dobry, z jakiej części rośliny pochodzi, ile można go dodać) uczy się odmierzać składniki, sama maceruje zioła. Właśnie w ten sposób fajnie jest zachęcać dzieci by zaczęły uczestniczyć w naszym życiu, by interesowały się czymś więcej poza szkolnymi lekcjami.

 

  • czas – tu na dwoje babka wróżyła:) bo o ile serum do twarzy, czy olejek możesz zrobić w 10 min. tak robienie mydła zajmuje nieco więcej czasu. Jednak jak pomyślę sobie, że mam iść do sklepu, czytać składy kosmetyków, stać w kolejce do kasy i 30 min. wybierać odpowiedni dla mojej cery produkt to jednak szybciej wyjdzie ukręcenie domowego kosmetyku. Tym bardziej, że szczęśliwi czasu nie liczą:)

I na koniec bardzo ważna rzecz:

  • możliwość testowania różnych surowców – wykonując domowy kosmetyk jesteś w stanie przetestować różnorodne surowce kosmetyczne. Ja bardzo lubię najpierw powąchać każdy surowiec, olej zanim połączę z innym najpierw testuję jako samodzielny surowiec na skórze by sprawdzić jak się zachowuje, wchłania, pachnie na skórze. Możesz mieć dostęp do mało znanych surowców roślinnych, ekstraktów, których często nie ma w kosmetykach.
  • dokumentacja surowców kosmetycznych – o ile w przypadku gotowego produktu kosmetycznego ciężko jest sprawdzić skąd pochodzą surowce użyte do przygotowania produktu, czym sam surowiec został zakonserwowany (oczywiście możesz napisać do producenta kosmetyków z prośba o przesłanie karty charakterystyki produktu i dopytać skąd pochodzą surowce) o tyle kupując samodzielnie surowce jesteście w stanie się tego dowiedzieć z kart charakterystyki surowców. Karta ta powinna być dołączona do każdego półproduktu bądź to w formie elektronicznej lub możecie również poprosić o podesłanie takiej karty z zamówieniem. Ja zawsze przed zamówieniem jakiegoś półproduktu piszę do dostawcy by podesłał mi taką kartę wraz z analizą surowców. Choć już teraz widzę, że często są już dołączone w formie pdf pod produktem w sklepie.  Bo często bywa tak, że jakiś surowiec jest opisany jako organiczny, bądź ekologiczny, a konserwowany jest środkiem, który nie za bardzo jest ekologiczny. Mimo, że dopuszczony w stosowaniu w surowcach, produktach ekologicznych np. phenoxyethanol). Dlatego warto zawsze przejrzeć kartę i dokumentację surowców przed zakupem i przeanalizować skład.

No to jak udało mi się Was choć trochę zachęcić by zacząć robić swoje domowe kosmetyki? A może dorzucilibyście coś jeszcze do listy?

 

 

 

2 czerwca 2018

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ