Dzień dobry poniedziałkowo:),

Dzisiaj zapraszam Was na wywiad z moim gościem, którym jest Joanna Stanuch prowadząca bloga Dbam o Siebie . Ślązaczka z krwi i kości. Z wykształcenia dziennikarka. Z zamiłowania miłośniczka kosmetyków, naturalnej pielęgnacji i wszystkiego co jest z tym tematem związane. Asia ukończyła również policealna szkołę na kierunku kosmetyka dlatego dzisiaj oczywiście będziemy krążyć w tematach naturalnej pielęgnacji.  Tematem na czasie jest ostatnio opalanie, ochrona skóry przed i po opalaniu i właśnie podpytałam Asię o jej sposoby na ochronę skóry przed słońcem i co zrobić kiedy opalimy się na raczka:) Zapraszam do czytania.

 

blog-dbam-o-soebie

 

1. Czym się na co dzień zajmujesz. Jak zaczęła się twoja blogowa przygoda – dlaczego akurat tematyka zdrowia, urody, fitnessu?

Na co dzień pracuję jako copywriter w agencji reklamowej. ​Przedtem jednak dłuższy czas pracowałam zdalnie w Ceneo.pl na tym samym stanowisku, pisząc teksty poświęcone modzie i urodzie. Wkrótce otrzymałam propozycję poprowadzenia bloga Dbam o Siebie, na którą bez mrugnięcia okiem się zgodziłam. Miałam za sobą parę prób prowadzenia własnego bloga, jednak tym razem pojawiło się przede mną nie lada wyzwanie! Dbam o Siebie był w końcu bardzo popularny już o wiele wcześniej, za sprawą innych, świetnych redaktorek.
Gdy tylko zapoznałam się z tematem i zauważyłam, że blog poświęcony jest kwestiom zdrowia, urody i fitnessu uznałam, że nie ma się nad czym zastanawiać. Nie dość, że zawsze interesowałam się kosmetykami i pielęgnacją, to dodatkowo jestem aktywna fizycznie – od dawna trenuję aerobik. Poczułam, że ten blog okaże się doskonałym miejscem dla mnie.

2. Jak zaczęła się twoja przygoda z naturalną pielęgnacją. Od czego warto zacząć?

Znaczenie naturalnej pielęgnacji doceniłam w szkole kosmetycznej. Dopiero tam miałam okazję poznać prawdziwych specjalistów, którzy uświadomili mi, jak wiele szkodliwych substancji czyha na ludzkie zdrowie w „standardowych” kosmetykach. Wiedza o ich zgubnym działaniu automatycznie skłoniła mnie do poszukiwania „czegoś w zamian”. Odkąd tylko dowiedziałam się, że w bardzo znanych i lubianych kosmetykach dla kobiet roi się od komponentów rakotwórczych, obniżających płodność i alergenów, zawsze zwracam uwagę na skład INCI. Jego analiza nie jest trudna – wystarczy zaznajomić się z nazwami substancji, których szczególnie należy się wystrzegać, lub stosować specjalną aplikację do skanowania kodów kreskowych kosmetyków.
Gdybym miała wskazać pierwsze, naturalne kosmetyki, po które sięgnęłam, najpewniej byłyby to oleje – arganowy i kokosowy. Szybko przekonałam się, że ich stosowanie jest nie tylko bezpieczne i przyjemne, ale i pozwala na dużą wszechstronność. To dla mnie ogromny atut naturalnych produktów.

 

bezpieczne opalanie

3.Skoro jesteśmy już przy temacie pielęgnacji….Już za chwilę będzie lato choć temperatury mamy wysokie od początku maja i słońce nieźle daje się we znaki również naszemu organizmowi. Jak przygotowujesz swoją skórę na słońce? Wykonujesz jakieś specjalne zabiegi?

Bardzo lubię lato, lecz przyznam szczerze – nie jestem typem, który potrafi godzinami wylegiwać się na plaży. Zbyt wysokie temperatury szybko powodują u mnie złe samopoczucie, dlatego podczas wypoczynku na świeżym powietrzu raczej chowam się w cieniu. Co się tyczy typowo letnich zabiegów – absolutna konieczność to dla mnie krem ochronne z filtrami UV. Gdy pogoda pozwala na odkrycie większych obszarów ciała, przed wyjściem z domu smaruję skórę  tych okolicach kremem z filtrem SPF 30. Staram się sięgać również po ochronne kosmetyki do twarzy – na co dzień zwykle jest to lekki podkład z filtrem SPF a jeśli nie – krem. Moim faworytem w tej dziedzinie w ostatnim czasie jest krem  La Roche-Posay Anthelios z SPF 50.

Do innych zabiegów, które najchętniej wykonuję latem jest regularne złuszczanie i nawilżanie skóry. Wiąże się to z jej częstszą ekspozycją – chcę, by stale prezentowała się dobrze i była gładka. Peelingi naturalne do ciała latem stosuję 2-3 razy w tygodniu, każdorazowo nakładając po nich na skórę odżywczy olejek. Gdybym miała wskazać swój ulubiony, byłaby to… oliwka dla dzieci marki Babydream. Ma naprawdę świetny skład! Regularnie złuszczana i dobrze nawilżana skóra latem ma mniejsze skłonności do przesuszenia, a dodatkowo zauważyłam, że „łapie” bardziej równomierną opaleniznę.

opalanie-zasady bezpiecznego opalania

4. Na co zwracasz uwagę wybierając kosmetyk do opalania czy po opalaniu?

No właśnie… opalanie. Choć opalona skóra bardzo mi się podoba, bardzo rzadko udaje mi się taką uzyskać. Od kiedy pamiętam bardzo łatwo opalałam się na „raka” – wszystko przez naturalnie jasny fototyp cery. Za przykład mogę podać majówkowy wypad pod namioty – wystarczył niedługi czas spędzony na wiosennym słońcu plus moje zapominalstwo, by do domu wrócić z twarzą czerwoną jak cegła (dodatkowo z odbitymi okularami przeciwsłonecznymi).
Mądre opalanie to dla mnie ochrona przed działaniem promieni UV. Nie zapominajmy, że tak pożądana opalenizna jest niczym innym, jak reakcją obronną skóry, która w reakcji na promienie UV produkuje barwnik: melaninę. Jednocześnie, skóra po dłuższym kontakcie ze słońcem staje się nieco grubsza, by chronić organizm przed jego negatywnymi skutkami. Zaryzykuję stwierdzeniem, że natura wiedziała, co robi, zapewniając ludziom żyjącym w upalnej Afryce ciemną, grubą skórę.

Jak już wspomniałam, filtry SPF latem to dla mnie absolutna konieczność. Powinny sięgać po nie jednak i te osoby, które bez problemu opalają się na czekoladkę. Na ciało stosuję kremy o SPF 30, zaś na twarz nawet SPF 50. Unikanie ochrony przeciwsłonecznej to nie tylko  ryzyko poparzeń – to także większa szansa na trwałe przebarwienia, czy w najgorszym wypadku – czerniaka skóry.
Przy doborze kremów do opalania zwracam uwagę na ich skład. Poza tym, że powinny chronić moją skórę na odpowiednim poziomie chcę, by zapewniły jej nawilżenie. Kwestie kraju produkcji, jak i deklaracji producenta są dla mnie mniej znaczące. Jak w przypadku wszystkich produktów, zwracam uwagę na certyfikaty. Gdy produkt do opalania spełnia wszystkie moje wymagania, mogę zapłacić za niego odpowiednio wyższa cenę – w końcu są to kosmetyki, które z reguły starczają nam na długo.

 

plaza bezpieczne opalanie

5. Gdybyś miała stworzyć taka swoją listę zasad bezpiecznego opalania to co by to było?

  • Na plaży zadbaj o dostęp do cienia  – najlepiej miej ze sobą składany parasol. Nie leż „plackiem” przez bite kilka godzin – mniej więcej co pół godziny zrób sobie przerwę od pełnego słońca.
  • Pamiętaj o nakryciu głowy i ochronie oczu.
  • Pij dużo wody niegazowanej. W upale odwadniamy się szybciej!
  • Stosuj kremy z filtrem SPF minimum na poziomie 15 na całe ciało. Zwracaj jednocześnie uwagę, by były delikatne dla twojej skóry. Z przymrużeniem oka traktuj produkty wodoodporne – po dłuższej chwili spędzonej na kąpieli warto zaaplikować je ponownie.
  • Krem z filtrem stosowany na twarz powinien mieć wyższe SPF. Nie zapominaj, że słońce wysusza skórę, a tym samym przyspiesza jej starzenie. Wysoki filtr spowolni proces nabywania opalenizny, jednak z drugiej strony odwlecze przebarwienia i zmarszczki.
  • Nie opalaj się w godzinach, w których słońce jest najsilniejsze. Unikaj więc wypadów na plażę w godzinach 10:00-15:00.
  • Ekspozycja na słońce bardzo wysusza skórę. Po opalaniu stosuj produkty silnie natłuszczające, na przykład naturalne olejki. Gdy czujesz, że odrobinę przesadziłaś, od razu sięgnij po stary, niezawodny panthenol w piance, lub zastosuj jeden z domowych sposobów na oparzenia skórne.

6. Temat poparzeń słonecznych pewnie będzie się przewijał wszędzie przez całe lato. Co zrobić, gdy jednak ta skóra doznała poparzenia lub jest zaczerwieniona. Czy masz jakieś swoje naturalne metody by przynieść skórze ulgę w takich sytuacjach?

Jak wspomniałam, w przypadku bladolicych oparzenia słoneczne mogą pojawić się szybciej, niż przypuszczamy. Poza popularnymi kremami na oparzenia i panthenolem istnieje całe mnóstwo środków, które przyniosą ulgę. Oto moi ulubieńcy:

  • Żel z aloesu. To kosmetyk wyjątkowo popularny w ostatnich czasach, dzięki swojej uniwersalności. Doskonale łagodzi poparzenia słoneczne i przyspiesza regenerację skóry. Żel można uzyskać naturalnie, przecinając liść aloesu.
  • Warzywne okłady. Schłodzone plasterki ogórka lub pomidora doskonale koją poparzoną skórę, a także dostarczają jej multum składników odżywczych. Równie dobrze sprawdzi się kompres z zimnego soku warzywnego.
  • Okłady z kefiru – babciny sposób nadal spełnia swoje zadanie. Wszystko dzięki dużych ilościach wapnia i magnezu, które znajdują się w kefirze, a które przyspieszają regenerację podrażnionej cery.

7. Na koniec jeszcze pytanie o kosmetykach (takie ogólne:) Czy wybierasz te nasze, rodzime manufaktury? W ostatnim czasie można zauważyć, że takie malutkie manufaktury ręcznie robionych kosmetyków pojawiają się jak grzyby po deszczu. Lubisz czy masz swoje sprawdzone marki do których zawsze wracasz i nie lubisz sprawdzać nowości?

Chętnie próbuję nowych rzeczy – nawet, jeśli jakiś kosmetyk dobrze mi się sprawdza, to jak w przypadku większości kobiet kieruje mną ciekawość „czegoś innego”. Zwłaszcza w przypadku kosmetyków pielęgnacyjnych staram się sprawdzać nowości, w tym w większości z polskich marek. W szczególności polecam marki Yope, Sylveco, Vianek, Mokosh. W ostatnim czasie zaskakuje mnie również firma Barwa – funkcjonująca na rynku od wielu wielu lat, współcześnie idąca w stronę naturalnych produktów.

Polubiłam również naturalne mydła marki Stara Mydlarnia – niektóre z nich można stosować nie tylko do ciała, ale i twarzy oraz włosów. Nie każdą z tych marek można nazwać tanią, każda jednak jest bez wątpienia warta paru groszy więcej.

Asiu pięknie Tobie dziękuję za rozmowę i podzielenie się z nami swoją wiedzą. Myślę, że Twoje rady dla wielu osób będą bardzo przydatne. Ja sama na pewno skorzystam z okładów warzywnych. Choć wcinam warzywa i pije soki to nigdy nie wpadłam na to żeby się nimi wysmarować – także wszystko przede mną:)A wy jak chronicie swoją skórę podczas takich upałów? Chętnie z Asią poznamy Wasze naturalne sposoby na poradzenie sobie z pieczącą, zaczerwienioną  i swędzącą skórę po opalaniu:)

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

DODAJ KOMENTARZ